Paczka jaką wysłałam w ramach Wymianki Aniołkowej!! Piszę z wykrzyknikami, bo ostatni list do mnie, od mamy z mulinkami :), szedł 2 tygodnie i 2 dni!! Najlepsze, że mama wsadziła w kopertę list i grosikowy podarunek dla Małego M. na Mikołaja. Stwierdziła sama, że już przepadła ta przesyłka, ale jednak pewnego dnia pojawiła sie w mojej skrzynce.
A tak wogóle to kto do Was przyochodzi w Święta Bożego Narodzenia? Gwiazdka, Gwiazdor, Dziadek Mróz? Czy może jeszcze ktoś inny? Bo my z Dużym M., mamy w domu "wojnę" na ustalenie "Kto i kiedy przychodzi do grzecznych dzieci". A tacy na pewno jesteśmy :)
A wracając do wymianki. Miałam przyjemność tworzyć dla Agnieszki z Decou-Galeryjki. Podziwiam Agnieszko twoje tworki!!
A tu co poleciało, co stworzyłam...
Ooo! Zapomniałam obfocic spinacze :)
poniedziałek, 13 grudnia 2010
poniedziałek, 6 grudnia 2010
A ja w Mikołaja wierzę...
Do dziś dnia nie poznałam tajemnicy z mojego dzieciństwa. W jaki sposób, 6 grudnia, gdy spotykaliśmy się całą rodziną, na progu mieszkania lądował ogromny wór z prezentami...
A dziś chcę się takim oto hafcikiem przypomnieć Mikołajowi.
A dziś chcę się takim oto hafcikiem przypomnieć Mikołajowi.
niedziela, 5 grudnia 2010
Zima na całego!!
Poprzez białe drogi, z mrozem za pan brat
pędzą nasze sanie szybkie niby wiatr.
Biegnij koniu wrony przez uśpiony las
my wieziemy świerk zielony i śpiewamy tak:
Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań
co za radość gdy saniami tak można jechać w dal
gdy pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań
a przed nami i za nami wiruje tyle gwiazd.
Biegniesz biała drogo nie wiadomo jak,
nie ma tu nikogo kto by znaczył ślad.
Tylko nasze sanie, tylko szybki koń
tylko gwiazdy roześmiane i piosenki ton.
Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań
co za radość gdy saniami tak można jechać w dal
gdy pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań
a przed nami i za nami wiruje tyle gwiazd.
A za naszym oknem świat wygląda tak!
środa, 1 grudnia 2010
Wymianka aniołkowa
Od dziś się święta zaczynają.
Otrzymałam paczkę z wymianki aniołkowej, więc mogę sezon przygotowań świątecznych ogłosić za otwarty!!
Jeden z aniołków znalazł już swoje miejsce, ale pokazać gdzie jeszcze nie mogę. Aby nie trzymać w niepewności...
Oto moje Aniołki:
Otrzymałam paczkę z wymianki aniołkowej, więc mogę sezon przygotowań świątecznych ogłosić za otwarty!!
Jeden z aniołków znalazł już swoje miejsce, ale pokazać gdzie jeszcze nie mogę. Aby nie trzymać w niepewności...
Oto moje Aniołki:
Dziękuję :)
czwartek, 25 listopada 2010
Cd...
Paczka ruszyła wczoraj w świat i mam nadzieję, że dotrze na czas.
Do tego co ostatnio prezentowałam dołączyło kilka łakoci i paczka okazała się za mała.
Stwierdziłam, że na poczcie dopakuję i po kłopocie.
Dopakowałam, ale opakowanie całkiem zmieniłam. Gdy dotarłam na miejsce zobaczyłam takie coś żółtego.
Do tego co ostatnio prezentowałam dołączyło kilka łakoci i paczka okazała się za mała.
Stwierdziłam, że na poczcie dopakuję i po kłopocie.
Dopakowałam, ale opakowanie całkiem zmieniłam. Gdy dotarłam na miejsce zobaczyłam takie coś żółtego.
Jak dla mnie rewelacja, bo uwielbiam praktyczne rzeczy, a pakować coś ładnie... No nie mam do tego serca. Pierwszy raz sie z czymś takim spotkałam i muszę przyznać, że pomysł pierwsza klasa, bo ileż to trzeba się namęczyć z pakowaniem, a Pani w okienku i tak powie, że nie jest tak jak powinno być :)
Terat mam nadzieję, że tylko czeka Tę paczkę doręczenie i adresatka będzie zadowolona :)
Photo: Post
środa, 24 listopada 2010
Trema mną zawładneła...
Dziś w świat pójdzie ta paczka i mam nadzieje, że dotrze na czas :) To efekt Aniołkowej Wymiany, gdzie się zgłosiłam. Pomysł miałam, na to co w tej paczce siedzi, z chwilą zgłoszenia, a teraz będę się trochę denerwować czy poczta się wywiąże ze swojej powinności należycie. Oby :)
Miło tak dla kogoś coś zrobić, choć nie widziało się tej osoby nigdy i może nigdy się jej nie zobaczy.
Miło tak dla kogoś coś zrobić, choć nie widziało się tej osoby nigdy i może nigdy się jej nie zobaczy.
A uwierzycie, że takie kwiaty mam na balkonie 24 listopada ????
poniedziałek, 22 listopada 2010
Kryzys
Dopadł i mnie. Choróbsko, opieka nad Małym M. i 1001 załatwień... Takich ważnych. Ale nie chcę zapeszyć, bo boję się, że prysną jak bańka mydlana, a kosztowały nas wiele wysiłku.
Mimo tego nie obijam się. Mogę powiedzieć, jak i wiele innych osóbek, mam i ja! Koronę, I to tak z przypaku. Poszukiwałam coś prostego do ramek, które mnie urzekły. Nie pasuje mi ten haft do niczego, ale może zrobię mały lifting otoczenia i coś się do nich dostosuje. Ciekawa jestem jak mój M. to przyjmie do wiadomości... Choć on wie co dla mnie najważniejsze...
Jeszcze tak nie robiłam, że najpierw ramka, a póżniej haft, ale ten pierwszy raz musi być! I to taki miły, bo nie muszę się martwić jak oprawić gotowy hafcik, a zawsze mnie to denerwowało, że muszę się oszukać i pokombinować z hafcikiem.
Oto moje ostatnie wypociny.
A wzór myślę, że jest Wam znany. Zaczerpnęłam go z tej strony; KORONA
Mimo tego nie obijam się. Mogę powiedzieć, jak i wiele innych osóbek, mam i ja! Koronę, I to tak z przypaku. Poszukiwałam coś prostego do ramek, które mnie urzekły. Nie pasuje mi ten haft do niczego, ale może zrobię mały lifting otoczenia i coś się do nich dostosuje. Ciekawa jestem jak mój M. to przyjmie do wiadomości... Choć on wie co dla mnie najważniejsze...
Jeszcze tak nie robiłam, że najpierw ramka, a póżniej haft, ale ten pierwszy raz musi być! I to taki miły, bo nie muszę się martwić jak oprawić gotowy hafcik, a zawsze mnie to denerwowało, że muszę się oszukać i pokombinować z hafcikiem.
Oto moje ostatnie wypociny.
A wzór myślę, że jest Wam znany. Zaczerpnęłam go z tej strony; KORONA
poniedziałek, 1 listopada 2010
środa, 27 października 2010
Takie mini, mini...
Oj! Jedna historia mi się przypominała. Mój 3,5-letni bratanek stwierdził, mówiąc do mojej mamy, że ten Maxio to taki mini, mini jak cukiereki. A było to jak Syncio miał jakieś 2 miesiące... Dziś Maxio ma ukończone już dziewięć... Ach ten czas leci :)
A skoro o mini, mini, i to nie o spódniczce :), to mój ostatni Tworek-Potworek. Też jest taki mini, mini jak cukierki. Same zobaczcie
A skoro o mini, mini, i to nie o spódniczce :), to mój ostatni Tworek-Potworek. Też jest taki mini, mini jak cukierki. Same zobaczcie
środa, 13 października 2010
Poranny wpis
Taki miał być, ale chory mąż oświadczył, że ma ochotę na chlebek z ziarnami dyni i pobiegłam do sklepu. Miał być tylko chlebek, tosty, szynka i serek. W drodze do sklepu dostałam sms-a, że kuzynka z wizytą się zapowiedziała. Miła rzecz, ale jak tu w takiej sytuacji wyjść ze sklepu z pierwotnie zaplanowaną listą zakupów? To jeszcze coś do kawki, coś na obiadek... Też tak macie:)? Półprodukty i gotowce nie zadowalają mnie, dlatego kupiłam coś co sama mogę szybko zrobić. Trochę ciasta francuskiego, serków, szynki...
A w moim haftowanym świecie kolejne dwa obrazki ukończone. Kotki. Ramki zaopożyczone z innych obrazków. Efekt mnie nie zadowala. Myślę, że powinny być szersze. W sumie to chyba najgorsza rzecz przy haftowaniu. Wybór ramki. W sklepach pełmo antyram, ale one do haftów wogóle się nie nadają. Ramki drewniane są bardzo proste, a robione na zamówienie... No cena powalająca, ale czasami cóż począć. Do tej pory jeszcze nie miałam potrzeby robić ramek na zamówienie, ale chyba do moich Dam będę musiała się przełamać, odłożyć pieniążki i działać...Mam jeszcze czas, bo jeszcze nie ukończone :)
A w moim haftowanym świecie kolejne dwa obrazki ukończone. Kotki. Ramki zaopożyczone z innych obrazków. Efekt mnie nie zadowala. Myślę, że powinny być szersze. W sumie to chyba najgorsza rzecz przy haftowaniu. Wybór ramki. W sklepach pełmo antyram, ale one do haftów wogóle się nie nadają. Ramki drewniane są bardzo proste, a robione na zamówienie... No cena powalająca, ale czasami cóż począć. Do tej pory jeszcze nie miałam potrzeby robić ramek na zamówienie, ale chyba do moich Dam będę musiała się przełamać, odłożyć pieniążki i działać...Mam jeszcze czas, bo jeszcze nie ukończone :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















