środa, 21 lipca 2010

Czerwono mi !!

Przesyt jednego koloru nastapil u mnie. Choc uwielbiam  czerwony to DOSC prac z tym kolorem w roli glownej :) (do nastepnego razu).
Z efektu jestem zadowolona, bo sampler mimio dosc pokaznych rozmiarow jest wspanialy. Wyszywa sie go szybko i sprawnie, duzo latwiej niz poprzedni, zielony. Mniej skaplikowanych wzorkow i jakos tak szybko w pamiec wpada jeden motyw, ktory trzeba powtorzyc nastepnie kilka razy. A efekt... Ocencie sami drodzy goscie.








Rece nie lubia bezczynnie siedziec, wiec pedze cos kolejnego przygotowac do wyszywania. Chyba mniejszego, bo upaly powoduja niemoc tworcza :)

czwartek, 15 lipca 2010

Zębowa wróżka...

...zawitała do naszej rodziny. Chrześnica własnie się pozbywa z wielką dumą mleczaków i z tej okazji powstały dla niej obrazki. Sceneria podobna jak poprzednio. Zieleń ogrodu. Pracy było przy nich baaardzo mało. Kilka ściegów, doklejonych kwiatków i ozdobnej taśmy. Z efektu jestem zadowolona. A nawet bardzo.








A jeśli jeszcze o ząbkach mowa to mój synunio ma swojego pierwszego ząbka. Uważna mama nie przegapiła tego momentu. Choć mało brakowało, bo nie było gorączki, marudzenia tak typowego nieraz przy tym. Dzielny chłopak :)

środa, 14 lipca 2010

Coś starego, coś nowego...

... nie to nie ta bajka :) Ale coś starego. Wyszyłam ten obrazek już blisko 6 lat temu dla mojej bratanicy. Bardzo podobał mi się ten motyw, choć przedstawia chłopca z łódką, a nie dziewczynkę, Ale cóż... Dziś już byłoby coś innego, ale... Sentyment pozostał.



A tu pocztówka z urlopu. Któtkiego, ale i cudownego. Biobione, Wenecja i moje dwa chłopaki u boku. Maxio ma niecałe 6 miesięcy i zwiedził już troszkę świata, Wiem jedno. Dziecko dodaje skrzydeł, nie ogranicza. Z nim zwiedzanie też jest możliwe ( miał swoją prywatyną gondolę w Wenecji :)


Tata z wujkiem w akcji :)

piątek, 2 lipca 2010

Urodzinowo...

W wolnych chwilach dalej popełniam kolejnz haft. Trochę duży, ale efekt ju niedługo. W międzyczasie wykonałam te dwie zakładki dla pewnej osoby na urodziny.


Pierwsza zakładka jest bardzo prosta, ale lubię takie zabawy. Kawałek grubszego kartonu, kilka wyciętych kwiatków i tasiemka.


A druga to spinacz, dwa kwiatki zrobione na szydełku, tasiemka i niebieski koralik.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Wspomnień czar...

Prezentuję moje dalsze prace z domu rodzinnego. Haft w obecnej chwili leży odłogiem, gdyż w domu byłam nieobecna dwa tygodnie i jakoś powolutku wracam do ładu,a z Maxiem trochę ciężej, bo w ostatnim czasie przyzwyczaił się do dużej ilości osób i protestuje jak zostawiam go na dłuższą chwilę. Powolutku jednak będę go uczyć, że mama jest w mieszkanku, ale nie zawsze obok syncia :)

A wracając do haftu. To seria Permin of Copenhagen. Wszystkich obrazków nie popełniłam z tej serii, tylko taką potrzebna ilość :) Pasowała do mojego dawnego pokoju, gdzie królował kolor czerowny i zielony.








piątek, 18 czerwca 2010

Ja tylko...

...odpoczywam :) A wiadomo gdzie najlepiej :)? U mamy!!
Odpoczynku w tym roku to będę miała duuużo. I tak już za mną długi czas powrotu do zdrowia, a teraz to tylko już dla przyjemności to lenistwo. Ale to tylko takie złudne nieróbstwo. W domu rodzinnym to aż głupio, aby ktoś coś za nas robił. Staram się odciążyć mamę w miarę sił i możliwości. Opieka nad synciem, wyszywanki (zaprezentuję jak wrócę do domku), to przyjemności, spacery, pogaduchy też :) W ubiegłą niedzielę chrzściliśmy z mężem naszego syncia.


Ale roboty było co niemiara, bo cała piwnicę nam w nocy z 03/04.06 zalało, a chrzest 06.06. Zamiast przygotowac się do przyjęcia gości (nocowaliśmy chrzestną z rodzinką), to każdy jak żyw uwijał się przy sprzątaniu. Piwnica to nie taka w sumie byle jaka - i garaż z zalanym samochodem i spiżarka z zalaną żywnością, i kotłownia z zalanym piecem, a do tego moje panieńskie włości - kuchnia, łazienka, pokój. Wody nie było wiele (z zatkanej kanalizacji, z którą nie mogli sobie poradzic Panowie Fachowcy :) ), a roboty pełno. Narzekać tez nie możemy, bo jak na tą chwilę wielkich strat nie było w porównaniu z powodzianami z okolic Sandomirza itp. Jednak uczucie bezradności i świadomości o ogromie prac okropne.

A to moje stare prace z domu rodzinnego... (pierwsza część)





poniedziałek, 31 maja 2010

Grasz w zielone? Gram...

Do Czerwonej Damy nitek ciągle brak, a że ręcę nie lubią bezczynnie siedzieć to ukończyłam moja starą robótkę, a teraz doszła wena twórcza i do zielonego samplerku powstają serca i coś jeszcze... Ale to z czasem...

Hafciki jednokolorowe polecam każdemu!! Łatwe do wykonania, można robić je poza domem, bo potrzebny tylko jeden kolor muliny, więc pomylić się nie można w doborze kolorów :)

A o to serducho




W orginale było czerwone, ale ja nawiązałąm kolorem do samplera. Moijm zdaniem na urodzie nic nie straciło :)

środa, 26 maja 2010

Anioły są wśród nas...


Ten Anioł przyleciał do mnie ... o tu stąd Peninia Art. Jest wspaniały. Wykonanie... godne Mistrza Złotej Igły :) Co dzień go oglądam i podziwiam, bo choć wyszywam to z maszyną i z igłą mi nie po drodze. Choć jakieś tam małe próby szycia mam za sobą. Wszycie zamka do spodni, skrócenie zasłon to moje największe dokonania w tej dziedzinie. A Aniołek czuwa nade mną i moją rodzinką.





Dziś chcę jeszcze złożyć życzenia wszystkiego najlepszego wszystkim Mamom, a szczególnie mojej, tej, która dała mi siłę i jest mi wsparciem w każdej chwili, bo powoli poznaje co to za trudna i odpowiedzialna rola w życiu każdej kobiety, matki.

Mamo... Tęsknie każdego dnia do Twojego uśmiechu, dobrego słowa i reprymendy zawsze trafiającej w sedno sprawy i choć jesteś ode mnie tak daleko to jesteś mi nadal bliska i dziękuję, że zawsze mogę zadzwonić. Nawet o 1 w nocy...

A to kwiaty dla Was Drogie Mamy.


niedziela, 23 maja 2010

Pan i Pani

Zielony sampler ukończony, ale jeszcze nie wyprany, więc na prezentacje czas przyjdzie troszkę póżniej.

A dzis coś kolejnego, jednokolorowego, co powstało w ubiegłym roku.


Zachwyciła mnie prostota tych haftów i piękny efekt, bardzo niskim kosztem (a raczej szybkim :) ).



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...