niedziela, 29 sierpnia 2010

A w sypialni... cz.I

A w sypialni przez przypadek króliuje pomarańcz, czerwień i czerń. Wyszło z przypadku. Po wcześniejszej właścicielce mieszkania pozostała czarna szafa. Mąż wybrał łóżko w czarnym obiciu, a ja narzutę w kolorze czerwieni i pomarańczu. Do tego doszły czerwone zasłony  i firanki, sznurki, pomarańczowe. A na koniec łóżeczko, które nie jest czarne, ale pościel syneczka pasuje, bo pomarańczowa :)

A na ścianach nie pasuje, aby nic nie było... Dlatego powstało kilka "wyszywanek", jak to moja rodzinka określa. W czerni z domieszką pomarańczu...




A w czasie niemocy twórczej powstał mały igielnik, który nie będzie używany zgodnie ze swoim przeznaczeniem, ale jako ozdoba... Jeszcze nie wiem w jakim miejscu, ale... Ale taki mam na ta chwilkę kaprys, bo żal mi go schować do pudełka z nicmi i wyszywankami .



2 komentarze:

  1. Piękne damy - bardzo eleganckie i ten pomarańcz - wspaniale pasuje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...